
Maciej Nowicki (1910–1950) – życie i twórczość / The life and work of Maciej Nowicki (1910–1950) 29
Pro jekt Chandigarh otworzył przed Nowickim moż li wość
pracy na znacznie większą skalę niż wcześniej. Mimo
że kilka wstępnych koncepcji, np. propozycje budowy
miesz kań i ba zarów, zostało opracowanych przez biuro
Ma ye ra, Nowicki szybko przejął inicjatywę i stał się od po-
wiedzialny za całość. Celem było ustalenie zasad two
rze -
nia miasta i standardów dalszego opracowywania pro jek tu.
W oparciu o przygotowany plan ogólny, zespół spe cjalis-
tów wyznaczonych przez rząd Indii miał zająć się dal szy -
mi szczegółami projektów i realizacją samej budowy.
Już wiosną 1950 r., przebywając wciąż w Raleigh
w Karolinie Pół nocnej, Nowicki opracował wiele wstęp-
nych szkiców, takich jak Capitol Complex, centrum han-
dlowego, stacji kolejowej, a także osiedli mieszkaniowych
wraz z bazarami. Pod koniec czerwca Nowicki i Mayer
polecieli do Indii, gdzie jedynie dowiedzieli się, że nikt
nie zapoznał się z materiałami, które zostały przesłane
wcześ niej, i że nie poczyniono żadnych przygotowań do
dalszej pracy nad projektem. Wręcz przeciwnie, spotkali
się ze sprzeciwami wobec pomysłu zbudowania nowej
stolicy Pendżabu. W celu przezwyciężenia negatywne-
go stosunku do projektu podjęto decyzję sporządzenia
i przedłożenia projektu typowego osiedla mieszkaniowe-
go – czynnik generujący planu Mayera – tzw. superosie-
dla w pełni wyposażonego w obiekty takie jak szkoły,
place zabaw, centra handlowe i tym podobne. Stanowiło
to próbę nadania formy najbardziej istotnemu motywowi
projektu z punktu widzenia potrzeb społecznych. Uczy-
niono to w nadziei, że o ile zostanie pozytywnie przyjęty,
mógłby stać się on pierwszym krokiem w tworzeniu ca-
łego miasta. Nowicki wziął to zadanie na siebie i pozostał
w Indiach w Shimla.
Indie były szansą dla Nowickiego do zestawienia swo-
ich własnych doświadczeń z nowym środowiskiem i inną
kulturą. Właśnie w takich warunkach możemy dostrzec,
że jednym z najbardziej charakterystycznych i cennych
aspektów jego osobowości była zdolność harmo nijnej
asymilacji nawet w najbardziej nieznanym środowisku.
Wiele jego szkiców ukazuje poszukiwanie rozwiązania,
które byłoby najwłaściwsze dla danego miejsca. W ar-
tykule On Exactitude and Flexibility (O dokładności
i ela styczności), jak również podczas swoich wykładów
po wtarzał wielokrotnie: Wydaje mi się, że zależy to od sta-
łego wysiłku podchodzenia do każdego problemu ze świa-
domością, że nie ma jedynego sposobu jego rozwiązania.
„Art [sic!] una – species mille”. Ten okrzyk bitewny rene-
sansu powinien być powtarzany nieustannie [8].
W szkicach Nowickiego pomysł kompozycji ogólne-
go planu miasta jest widoczny w rysunku układu żyłek
liścia. Ma to doprowadzić do uświadomienia o rgani cz-
ności kompozycji, szczególnego związku z przyrodą, co –
niezależnie od analogicznych zainteresowań archi tekturą
danego okresu – w specyfi cznych warunkach men talności
indyjskiej wzbogaconej tysiącleciami kultury mogłoby
mieć istotne znaczenie. W porównaniu z oryginalnymi
szkicami wykonanymi przez Nowickiego w Stanach Zjed-
noczonych można tu wyczuć wyraźne zmiany wynikające
z pogłębiania się jego wiedzy o środowisku natu ralnym.
Rozległe niziny z pozostałościami starej wsi i ośnieżo-
nymi górami w tle były miejscem, na którym miało być
As early as in the spring of 1950, while still in Ra-
leigh, North Carolina, Nowicki generated many preli -
minary sketches for the Capitol Complex, shopping
centre, train station, and housing estates together with
bazaars. By the end of June, Nowicki and Mayer fl ew
to India only to fi nd that no one there had familia-
rized themselves with any of the materials that had been
sent earlier and that no preparations had been made
for further design work. On the contrary, they encoun -
tered opposition to the idea of building a new capital
for Punjab. To overcome this negative attitude towards
the project, the decision was made to draw up and pres-
ent a pro ject for a typical housing block, the generating
factor of the Mayer plan, the so-called superblock, fully
equipped with facilities such as schools, playgrounds,
shopping centres, and so forth. This was an attempt to
give form to the project’s most signifi cant theme from
the point of view of social needs, in the hope that, if posi-
tively received, it could become the fi rst step in the con-
struction of the entire city. Nowicki took this task upon
himself and remained in India, in Shimla.
India was an opportunity for Nowicki to compare his
own experiences with a new environment and different
culture. It is in these conditions that one of the most cha-
racteristic and valuable aspects of his personality – the
ability to assimilate harmoniously in even the most unfa-
miliar environment – becomes clear. His many sketches
represent a search for a solution most appropriate to the
place. He noted in an article in On Exactitude and Flexi-
bility and often repeated in his lectures: It seems to me
that it depends on the constant effort of approaching
every problem with the consciousness that there is no sin-
gle way of solving it. “Art [sic!] una – species mille”. This
battle cry of the Renaissance should be repeated again
and again [8].
In Nowicki’s sketches, the idea for the composition
of the general layout of the city is evident in the draw-
ing of the veining of a leaf. This is supposed to bring to
consciousness the boundedness of the composition, a par-
ticular connection with nature, which – independent of
analogous interests in the architecture of the time – in the
specifi c conditions of the Indian mentality, enriched by
millennia of culture, could have had important meaning.
In relation to the original sketches made by Nowicki in the
United States, one can sense clear changes arising from
him having learned about the environment. Vast low-
lands with the remains of an old village and snow-capped
mountains visible beyond were the place and background
on which the new city was to be built. The “veining” rep-
resented arterial streets dividing the city into residential
sectors, the superblocks. The main mid-vein of the leaf
with a strip of greenery leads to the centre of power, the
Capitol Complex.
In one of the fi rst sketches for the Capitol one can feel
arguments and suggestions reminiscent of Nowicki’s
unused contribution to the design of the UN headquar-
ters where the enormous offi ce tower of the UN Secre-
tariat building overpowered the main element of the
complex, the General Assembly Hall. In Chandigarh,
Nowicki proposed the opposite confi guration in which