Geometria na granicy narracji /Geometry on the border of narration 107
of the creation of geometric abstraction? Was Kandinsky
really an exception looking for a dialogue? After all, the
emblem of the avant-garde art is grid, an arrangement
of perpendicularly intersecting lines being the composi-
tional foundation used by many important avant-garde
artists. Grid – as Rosalinda Krauss noticed – is imper-
vious to language […] conducive to assumed silence,
even strengthening it to the conscious refusal to speak.
Its complete stillness […] enhances not only the antiref-
erential character, but – most importantly – resistance to
narration. The structure of intersecting lines, resistant to
the inuence of time and chance, forbids the language to
enter the domain of visual arts, the obvious result of which
is silence (after: [4, p. 195]). Thinking about geometric
abstraction of the early 20
th
century, Krauss’s diagnosis
seems closer. Contemporary artists had to break with the
modernist canon for geometric art to start “speaking”.
Inevitable liberation, risky entry into a “smooth”
de-hierarchized world was a challenge for the geometric
form. These forms, once so well arranged/ obedient, al-
ways ready to receive/ still poetic matter/ frightened by
re/ broke off and ran away – wrote Tadeusz Różewicz in
1956 [6, p. 177]. Ten years earlier, shortly after the war,
in the poem Ocalony (The Survivor) he appealed: I am
looking for a master and a teacher/ let him restore my eye-
sight and speech/ let him rename things and concepts/ let
him separate light from darkness [6, p. 18]. It was a fail-
ure. The war undermined the pure language of the avant-
garde. The connections were broken. Tadeusz Różewicz’s
process of transformation and search for a language in
post-modernity was discussed by Andrzej Skrendo in the
introduction to Wybór poezji (Selection of poetry). Róże -
wicz, a friend and admirer of Julian Przyboś, had to break
with the avant-garde myth. […] I have to leave or I’ll just
be an epigone. It was a release from the avantgarde corset
[…] and further: I turned away from the aesthetic sources
with disregard. The source of creativity – I thought – can
only be ethics [6, p. CXIX]. Różewicz opposed the idea of
innovation and the main assumption of the modern envi-
ronment: Continuous talking about innovation, panic fear
of banality, were a proof of the weakness of this poetics for
me. The eternal “Novelty” […] seemed banal to me. He
opposed the search for beauty: For God’s sake, to become
a machine for producing “beauty” and “poetry”. And so,-
for all your life, to wallow in this “beauty”, to milk this
beauty, to feed people with this excrement of inspiration
and imagination [6, p. CXIX]. Departing from the current
language of poetry, from beauty and an innovative form,
criticizing the consumer culture of the West, recognizing,
like Bauman, that Auschwitz was a decline of modern-
ist thought, the edge of modernity, Różewicz entered
the postmodern practice of art becoming a precursor of
postmodern poetics. He envied painters having sensuality
and physicality of matter. My literary structures are of-
ten inuenced by painting. Many poems talk about it. And
these are inuences on the composition [6, p. CXXVIII].
He particularly valued the paintings of Jerzy Nowosiel-
ski and Francis Bacon. In Bacon’s creative activity he
found his own traces – the image of human esh, tearing
of matter, body deconstruction and defragmentation.
zadanie nie polega na mistrzowskim opanowaniu formy,
ale na przystosowaniu owej formy do jej treści – kontynu-
ował Kandinsky (za: [2, s. 35]). Czy droga do stosowania
sztuki geometrycznej jako narzędzia dialogu została więc
otwarta już na początku powstania abstrakcji geometrycz-
nej? Czy jednak Kandinsky był wyjątkiem szukającym
dialogu? Wszak emblematem sztuki awangardowej jest
grid, układ prostopadle przecinających się linii, będących
fundamentem kompozycyjnym stosowanym przez wielu
ważnych awangardowych artystów. Grid – jak zauważy-
ła Rosalinda Krauss – jest nieprzepuszczalny dla języka
[…] sprzyja założonemu milczeniu, wzmacniając je wręcz
do świadomej odmowy mówienia. Jej kompletny bezruch
[…] uwydatnia nie tylko antyreferencyjny charakter, ale
– co najważniejsze – niepodatność na narrację. Struktura
przecinających się linii, odporna na wpływ czasu i przy-
padku, broni językowi wstępu w domenę sztuk wizual-
nych, czego oczywistym rezultatem jest milczenie (za: [4,
s. 195]). Myśląc o sztuce geometrycznej początku XX w.,
bliższa wydaje się diagnoza Krauss. Współcześni twórcy
musieli więc zerwać z modernistycznym kanonem, aby
sztuka geometryczna zaczęła „mówić”.
Nieuniknione wyzwolenie, ryzykowne wejście w „płyn -
ny”, zdehierarchizowany świat było dla geometrycznej
formy wyzwaniem. Te formy niegdyś tak dobrze ułożone/
posłuszne zawsze gotowe na przyjęcie/ martwej materii
poetyckiej/ przestraszone ogniem/ wyłamały się i roz-
biegły – pisał Tadeusz Różewicz w 1956 r. [6, s. 177].
Dziesięć lat wcześniej, tuż po wojnie, w wierszu Ocalo-
ny apelował: Szukam mistrza i nauczyciela/ niech przy-
wróci mi wzrok i mowę/ niech jeszcze raz nazwie rzeczy
i pojęcia/ niech oddzieli światło od ciemności [6, s. 18].
Nie udało się. Wojna podważyła czysty język awangardy.
Połączenia zostały zerwane. Proces przemiany i szukania
języka przez Tadeusza Różewicza w ponowoczesności
przybliżył Andrzej Skrendo we wstępie do Wyboru poezji.
Różewicz, zaprzyjaźniony z Julianem Przybosiem i po-
dziwiający go, musiał zerwać z mitem awangardy. […]
muszę odejść, albo będę po prostu epigonem. To było
uwalnianie się z gorsetu awangardowego […] i dalej:
Odwracałem się z lekceważeniem od źródeł estetycznych.
Źródłem twórczości – myślałem – może być tylko etyka
[6, s. CXIX]. Różewicz wystąpił przeciw idei nowator-
stwa, naczelnemu założeniu moderny: Ciągłe mówienie
o nowatorstwie, paniczny strach przed banałem, były dla
mnie dowodem słabości tej poetyki. Wieczna „Nowość”
[…] wydawały mi się banalne. Wystąpił przeciw poszu-
kiwaniu piękna: Miły Boże, zostać maszynką do robienia
„piękna” i „poezji”. I tak już przez całe życie paprać się
w tym „pięknie”, doić to piękno, karmić ludzi tymi odcho-
dami natchnienia i wyobraźni [6, s. CXIX]. Odchodząc
od dotychczasowego języka poezji, od piękna i nowator-
skiej formy, krytykując konsumpcyjną kulturę Zachodu,
uznając, podobnie jak Bauman, że Auschwitz było schył-
kiem myśli modernistycznej, krańcem nowoczesności,
Różewicz wpisał się w postmodernistyczną praktykę
sztuki, stając się prekursorem ponowoczesnej poetyki.
Zazdrościł malarzom zmysłowości i zyczności mate-
rii. U mnie bardzo często wpływ na struktury literackie
wywiera malarstwo. Wiele utworów o tym mówi. I są to